wtorek, 15 grudnia 2015

151. Bondage Noir


Bondage noir - skąd taki pomysł na tytuł posta? A no stąd, że taką nazwę nosił szablon na podstawie którego powstał wypalany rysunek. Szablon-rysunek znalazłem na stronie zza oceanu jakiś czas temu. Wszelkie ślady za rysunkiem prowadzą do bloga Andy's Dames. Rysunków wszelkiej maści (czyt. "teges, w tym stylu") są tam setki, więc myślę, że jeszcze nie raz wpadnę do Andiego po inspirację.

Rysunek standardowo przeniosłem, za pomocą kalki ołówkowej na kawałek sklejki w formacie A4. Wypaliłem kontury:


Wypełnianie zacząłem od nóg...


W tym momencie, Żona kazała mi rozprostować nogi (moje) i wysłała mnie do sklepu ... no takie tam: chleb, mleko...


Gdy wróciłem dokończylem wypełnianie. Tochę to trwało ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania:


Na koniec pozostało mi polakierowanie deseczki:


Teraz trzeba dorobić do rysunku jakąś ramkę i kiedyś zawiśnie sobie w moim warsztacie (takim z prawdziwego zdarzenia, gdy już go będę miał).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie komentarze przed opublikowaniem są moderowane.
Wszystkie komentarze zawierające w treści reklamę i linki reklamowe kierujące do stron o charakterze komercyjnym będą usuwane (nie dotyczy podlinkowania nazwy użytkownika).
Linki do Waszych blogów mile widziane.