niedziela, 11 grudnia 2016

219. Zawieszki / Bombki - Serca

Jako, że zbliżają się święta, przychodzi pora aby powoli dekorować swoje gniazdka. Można też warsztaty, jeśli ktoś ma :/. Ponieważ i ja, kiedyś będę miał, to zrobiłem sobie zawieszki świąteczne w sam raz dla MajsterKlepki - do warsztatu :).


Rozglądając się zauważyłem, że mam kawałek starego panela podłogowego - napatoczył się pod oczy to będzie dawcą. Znalazłem  w sieci szablon z jakimś serduchem (dodałem w GIMP-ie kropeczkę) i wydrukowałem w 10 egzemplarzach, które z kolei nakleiłem na wypatrzony kawałek panela podłogowego:


Wycinanie elementów przebiegało na moim nowym, świeżo co zrobionym urządzeniu: Warsztatowej wyrzynarce stołowej.  Do wycinania użyłem takich oto brzeszczotów:


Powyższe brzeszczoty są o połowę cieńsze od standardowych, więc można powiedzieć, że cięło się prawie jak na pilarce włosowej (z naciskiem na słowo prawie). Ale narzekać nie mogę, mi osobiście cięło się dosyć przyjemnie i szybko:


Dziesięć sztuk serduch wyciałem w jakieś 30 minut (łącznie z przerwami), ręcznie w tym czasie piłą włosową ogarnąłbym może dwie sztuki (przy założeniu, że się staram, aby jakoś ładnie to wyglądało).


Gdy żona i dzieciaki zobaczyły co robię, ostały mi się właśnie dwie sztuki - resztę mi zarekwirowali, bo sami będą ozdabiać. W moich (i jeszcze kilku już nie moich) sercach zrobiłem otwory - jak widać poniżej jeden nieźle spitoliłem, bo pióro mi zeszło... nieco też oszlifowałem...


... ponieważ serca miałem w planie malować i oryginalny kolor nie był mi potrzebny. Jedno poszło w czerwień (farba akrylowa z Empiku - mat i nie śmierdzi, druga złota, też akrylowa, w sprayu, ale chyba na rozpuszczalniku - eh... słodko w ustach...)


Jeden otwór "popsułem", ale to nie tragedia, bo wymyśliłem jak to zamaskować - spacer do Castoramy i kupiłem garść nakrętek oraz dwie podkładki (dość duże). Podkładki podkleiłem małymi kawałkami czarnej pleksy. 


Tak przygotowane krążki przykleiłem do serca, po obu jego stronach maskując otwór, następnie zacząłem przyklejać nakrętki:


Po obu stronac, i powstało czerwone serce z czarną duszą :)


Do drugiego serca postanowiłem wykorzystać łuski po nabojach:


I tak oto powstały obie strony drugiego serca:



Na koniec "panelowe" części polakierowałem lakierem szybkoschnącym wymieszanym ze złotym brokatem i zamocowałem "oczko":


Oto zmajstrowane przeze mnie bombki:




Teraz trzeba je już tylko powiesić :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie komentarze przed opublikowaniem są moderowane.
Wszystkie komentarze zawierające w treści reklamę i linki reklamowe kierujące do stron o charakterze komercyjnym będą usuwane (nie dotyczy podlinkowania nazwy użytkownika).
Linki do Waszych blogów mile widziane.