wtorek, 6 września 2016

205. Małe drewniane pudełeczko


Jakiś czas temu , pewnego wieczora, przerzucałem z miejsca na miejsca drobne kawałki listewek, ścinki sklejki... wpadłem na pomysł, że zrobię z nich mini szkatułeczkę na jakąś drobną biżuterię dla Lubej. Wielkość skrzyneczki nie rzuci na kolana, bo wymiary zewnętrzne są następujące: szerokość/głębokość - 6.25 cm, wysokość 3.80 cm - ot taki pojemnik, przykładowo,  w sam raz na pierścionek.

Aby nie przedłużać, bo zapewne ktoś zechce zaczerpnąć wiedzy jak owa szkatułka powstawała.

Zatem:
W pierwszej kolejności pociąłem sobie listeweczki na jeszcze mniejsze listeweczki o wymiarach ok. 5.3 x 1.0 x 0.5 cm - w sumie 20 sztuk - materiał sosna lub świerk (z popularnych w Castoramie metrowych kantówek o szerokości ok 4.5 cm).
Ponadto z odpadów sklejki o grubości 3-4 mm wyciąłem dwa kwadraty o długości boku odpowiadającej długości przygotowanych minilistewek.
Przygotowałem sobie także kawałki drewna egzotycznego (akurat też miałem jakieś ścinki) - ale o tym nieco później.


Wszystkie elementy docinane za pomocą radzieckiego sprzętu: Yмильные руки.

Kiedyś w Lidlu zakupiłem szybkoschnący klej do drewna Pattex - dla mnie rewelacja do szybkich projektów - szybko wiąże, mocno trzyma. I tego właśnie kleju użyłem do sklejania dwunastu minilistewek. Kleiłem tak, jak to jest widoczne na zdjęciu - warstwowo. Pierwszą warstwę przyklejałem do jednego kwadratu ze sklejki.


Wieczko zrobiłem z kolejnego sklejkowego kwadratu oraz czterech minilistewek. Minilisteki przykleiłem do boków kwadratu a miejsca w rogach, w których listewki się nie łączyły wypełniłem kawałeczkami drewna egzotycznego. 

Po przeschnięciu kleju (czyli zgodnie z instrukcją na opakowaniu po ok. 20 minutach) oszlifowałem obie części szkatułki. W wieczku zaokrągliłem nieco rogi. Następnie na wzór wieczka dokleiłem od spodu pudełka  kolejne 4 minilistewki i kawałeczki drewna egzotycznego. Potem znowu podszlifowanie tego nowego elementu. Szlifowanie odbywało się ręcznie za pomocą papieru ściernego.


Całość była jakaś jeszcze taka "nie teges", więc przygotowałem sobie z drewna egzotycznego kolejne kawałeczki (8 sztuk) które przykleiłem do ścianek bocznych - długość kawałków to długość przerwy po między wiekiem górnym a "wiecziem dolnym" (oczywiście po założeniu wieka górnego).


Złożyłem całość, przykryłem wieczkiem - chciałem jeszcze ozdabiać, lecz Lubej spodobało się jak jest...


... posmarowałem na koniec olejo-woskiem i zakończyłem projekt.


Niby nic wielkiego, a cieszy...

*************
Aktualizacja
*************

2016.09.11 - W związku z poruszonym tematem w komentarzach dodaję zdjęcie poglądowe, aby można było oszacować rząd wielkości.


6 komentarzy:

  1. Byłoby miło gdyby na zdjęciu był umieszczony obiekt dający punkt odniesienia np. 5zł lub 1gr żeby było taniej, albo typowa cegła murarska lub telefon Nokia 3310.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się poprawić na przyszłość :)

      Usuń
  2. Faktycznie podpiszę się pod słowa poprzednika, nie widać za bardzo tych wielkości :/ W każdym razie robótka fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne pudełeczko, a biorąc pod uwagę że wykonane z "odpadków" tym większe robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mała pierdoła a cieszy. Musę poszukać w odpadkach po remoncie, a nuż coś zostało. Akurat przyda mi się do przechowywania zbędnych drobniaków, żeby nie latać z 5 kilowym portfelem :) Dzięki za pomysł

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze przed opublikowaniem są moderowane.
Wszystkie komentarze zawierające w treści reklamę i linki reklamowe kierujące do stron o charakterze komercyjnym będą usuwane (nie dotyczy podlinkowania nazwy użytkownika).
Linki do Waszych blogów mile widziane.