Tak się jakoś złożyło, że sąsiad nie potrzebował długiej deski (tarasowej) a ja potrzebowałem miejsca na balkonie gdzie mógłbym usiąść lub postawić kubek z kawą...
Zawsze chciałem sobie taki kącik zrobić w tym miejscu:
Zainspirowany podobnym projektem na blogu deququ, postanowiłem zrobić swój własny (na prezent dla żony). Może nie wyszło mi równie pięknie, ale pocieszam się, że "pierwsze koty za płoty" i następna "książka" będzie lepsza.
Witajcie. Dzisiaj znowu składałem ławeczkę na działce u Teściowej. W porównaniu do opisywanej ostatnio ławeczki z Jula dzisiaj poszło łatwiej, szybciej i przyjemniej, bo i ławeczka jakoś solidniej wykonana.