środa, 26 listopada 2014

87. "Wyścigówka" z papieru

Czasami mam tak, że przypominają mi się czasy podstawówki (dawno to było bo do pierwszej klasy poszedłem w '86). Zastanawiam się wtedy jak to byłoby, gdyby stary system (edukacji!) pozostał bez zmian...
I tak pozostając przez chwilę  w dzisiejszej zadumie przypomniał mi się projekt który często, gęsto budowaliśmy z kolegami na lekcjach: "Wyścigówka" z papieru.


Fajny? To czytaj dalej, bo postanowiłem się dzisiaj podzielić instrukcją składania. A powiem, że musiałem nieco umysł wysilić aby sobie ją przypomnieć.

Po pierwsze: potrzebujemy kartkę papieru (A4 lub taką z zeszytu):


Właściwie to potrzebujemy połowę tej kartki (przeciętej wzdłuż):


Skupiamy się na jednym z końców kartki i zaginamy w sposób:


Potem w drugą stronę:


Następnie składamy:


Teraz zajmujemy się drugim końcem kartki:


Najpierw jedno zagięcie:


Potem drugie:


I na trzy - aż powstanie nam "żagielek":


Teraz zaginamy "boki". Najpierw z jednej strony:


Potem z drugiej:


Teraz można "rozpłaszczyć" "żagielek":


I odgiąć jego końcówkę (szybkę):


Jeden z końców zaginamy i wkładamy w drugi w następujący sposób:

 

Zaginamy "zderzak":


Przyszła pora na "dopalacze". Najpierw "skrzydła" w górę:


Spłaszczamy je nieco:


I "wyścigówka" gotowa:


Aaa... nie, jeszcze chwila... trzeba bolid przekazać do lakiernika:


I można tworzyć kolekcję:

1 komentarz:

  1. Tak, tak to było w latach 80-ych graliśmy na przerwach, na parapetach w szkole tymi wyścigowkami. każdy mial kilkanaście różnie pomalowanych i różnych rozmiarów:-)). to były czasy...

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze przed opublikowaniem są moderowane.
Wszystkie komentarze zawierające w treści reklamę i linki reklamowe kierujące do stron o charakterze komercyjnym będą usuwane (nie dotyczy podlinkowania nazwy użytkownika).
Linki do Waszych blogów mile widziane.