czwartek, 17 lipca 2014

68. Platforma współpracy ReachBlogger.pl

Jak każdy bloger (majsterkujący czy nie) w pewnym momencie pomyślałem, że warto byłoby z bloga wyciągnąć jakieś korzyści. Fajnie byłoby, gdyby te korzyści przełożyły się w jakiś sposób na powiększenie mojego "arsenału" warsztatowego, abym nie musiał nadwyrężać tzw. budżetu domowego (co niestety czasem robię i Luba >>cenzura<<).
Pojawiło sie kiedyś w mojej głowie kombinowane pytanie "co? jak? gdzie? kiedy?" zrobić?....
Dumałem, dumałem i tu nagle masz... jakby za sprawą Gina po potarciu magicznej lampy Alladyna dostałem zaproszenie do nowopowstałej platformy współpracy ReachBlogger. Platforma właśnie startuje, a ja znalazłem się w gronie szczęśliwców, którzy mieli możliwość zarejestrowania się w niej jako pierwsi.

ReachBlogger.pl to platforma, której celem jest ułatwienie nawiązania współpracy pomiędzy blogerami i klientami. Wyróżnić w niej można dwa panele: Blogera i Klienta, a biorąc pod uwagę, że bloger może być jedocześnie klientem (i na odwrót) wystarczy zarejestrować się tylko raz.

Jako Bloger mamy możliwość dodania do katalogu swoje blogi (wszystkie lub tylko te, w odniesieniu do których chcemy nawiązać współpracę). Ponadto możemy złożyć ofertę "co? jak? i za ile?".

Rodzaje wpisów jakie możemy sprzedawać:
  • wpis inspirowany - wpis tworzony przez blogera na zlecenie klienta, np. opinia o produkcie X,
  • wpis ekspercki - bloger zamieszcza na swojej stronie wpis stworzony przez klienta, np. opinia specjalisty/eksperta o produkcie X,
  • wpis reklamowy - klient dostarcza blogerowi materiał reklamowy, który bloger publikuje na swojej stronie, np. wpis reklamujący produkt X,
  • oferta specjalna - dowolność w tworzeniu ofert i zleceń.
Bloger ma możliwość przeglądania zleceń wystawionych przez klientów i "aplikowania" do tych zleceń.

Klient wystawia zlecenia i ma możliwość przeglądania katalogu blogów.

Kwoty zleceń i ofert są definiowane zarówno przez blogera i klienta.

Z punktu widzenia klienta możliwe są dwa modele działania:
  • możliwość opisania swoich warunków i oczekiwanie na zgłoszenie zainteresowanych blogerów,
  • zaproszenie wybranych blogerów do współpracy na ich warunkach.

Czyli krótko - ja to kupiłem... podoba mi się taki pomysł na zorganizowanie współpracy pomiędzy blogerem i klientem, szczególnie, że sam mogę w tym uczestniczyć i dyktować swoje warunki i co najważniejsze - nie muszę szukać po sieci, mam to w jednym miejscu. Jak to będzie działać czas pokaże, a że z natury jestem optymistą to i teraz jestem dobrej myśli. No i zbieram na narzędzia :)

No to jak? Czy jesteś:
  • Klientem zainteresowanym współpracą z blogerami?
  • Blogerem chcącym sprzedawać powierzchnię na swojej stronie?
Zarejestruj się w panelu ReachBlogger pod adresem: http://panel.reachblogger.pl/

6 komentarzy:

  1. Ciekawy pomysł. Udało Ci się już coś zarobić na reachblogger.pl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście - na tym poście ... i nieskromnie się pochwalę, że jestem pierwszym blogerem, który tam zarobił :)

      Usuń
  2. Ile płacą za taki post? Jakie jest minimum do wypłaty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minimum do wypłaty to 50 PLN (kwota wypłaty pomniejszona o haracz, oj przepraszam należny podatek). A ceny za posty są różne. Najniższa jaką widziałem była za 20 PLN. Zazwyczaj są wyższe ceny. Generalnie wygląda to tak, że klient składa ofertę, np opisanie produktu/strony internetowej z podaniem linku lub podlinkowaniem frazy. Podaje kwotę za wpis - jeśli Ci odpowiada zgłaszasz swoją kandydaturę... Klient może podać także minimalne wymagania odnośnie samego bloga na którym ma pojawić się wpis, tj. minimalny PR, minimalną oglądalność, tematyka bloga, etc.

      Usuń
  3. Niestety proponowane tam ceny, 20-50 zł za wpis, są po prostu śmieszne ! Jak można wiarygodnie polecić ekskluzywną galanterię skórzaną, za której reklamę proponują Ci 20 zł ?

    Żaden szanujący się copywriter, freelancer czy bloger, nie będzie publikował na swojej stronie za takie stawki. To jest jałmużna i wyzysk, a nie zapłata za zlecenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę prawdy w tym jest co piszesz... ale widziałem tam też oferty za 300 PLN... a te za 20 - no cóż... przymusu nie ma, chociaż też uważam, że przy takiej stawce nie warto nawet klikać w ofertę. Poczekajmy, pożyjemy, zobaczymy. Myślę, że w końcu średnie stawki będą musiały być "przyzwoite".

      Usuń

Wszystkie komentarze przed opublikowaniem są moderowane.
Wszystkie komentarze zawierające w treści reklamę i linki reklamowe kierujące do stron o charakterze komercyjnym będą usuwane (nie dotyczy podlinkowania nazwy użytkownika).
Linki do Waszych blogów mile widziane.