piątek, 13 czerwca 2014

50. Podstawka pod (mój) kubek

Ostatnio dłubię w drewnianych odpadach, więc i tym razem nie mogło być inaczej. Zrobiłem sobie podstawkę pod kubek. Miała być jedna, taki prezent dla siebie, ale myślę już nad serią :)


Dlaczego seria? A bo już Młody chce ze Spidermenem, Młoda ze Świnką Peppą, a Luba z orchideą... no cóż zostało mi trochę surowca, bo po odcięciu z tego ...



... jednego plasterka ...


 ... jeszcze dużo zostało :).

Szlifowanie ręczne jest żmudne i nudne ale widoczne efekty cieszą oko. Do obróbki ręcznej wykorzystywałem zdzierak oraz papier ścierny. Wspomagałem się też szlifierką bo bym się chyba zamęczył. Oto efekt:



Przyszła pora na wypalenie jakiejś grafiki. Skoro to "moja" podstawka to zdecydowałem się na motywy z Fallout (jednej z moich ulubionych serii gier z czasów odległych). I tak oto powstały wypalanki:




 
Potem przyszła pora na lakierowanie szybkoschnącym lakierem do wnętrz:


Przed lakierowaniem jednak, pomalowałem Vault Boya farbami akwarelowymi (pożyczonymi od dzieciaków).

I w końcu moja podstawka prezentuje się tak:



Teraz mam na czym postawić kubek z kawą podczas nocnych zmagań z narzędziami :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie komentarze przed opublikowaniem są moderowane.
Wszystkie komentarze zawierające w treści reklamę i linki reklamowe kierujące do stron o charakterze komercyjnym będą usuwane (nie dotyczy podlinkowania nazwy użytkownika).
Linki do Waszych blogów mile widziane.